separateurCreated with Sketch.

„Wiem, że bycie księdzem w Chinach jest bardzo trudne, ale się nie boję”

seminarista china
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Marta Santín - publikacja 03.06.24
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Xiaolong Wang, znany jako Felipe, jest seminarzystą z archidiecezji pekińskiej (Chiny), który obecnie studiuje w Hiszpanii, aby zostać księdzem w swoim kraju. Wie, że dobry kapłan jest niezbędny dla ewangelizacji.

Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.

Przekaż darowiznę za pomocą zaledwie 3 kliknięć

Felipe ma teraz 24 lata i już jako dziecko odczuwał powołanie do kapłaństwa. 19 marca, w uroczystość św. Józefa, przyjął w Bidasoa posługi, które są etapem do sakramentu święceń.

Wang pochodzi z miasta położonego w północnych Chinach (Liuhe) o bardzo wysokim odsetku chrześcijan. Na tym obszarze katolicy mogą się czuć w miarę swobodnie, gdyż w innych częściach kraju, np. na południu, nadal jest wiele rzeczy do poprawy w zakresie wolności praktykowania religii katolickiej, pomimo zbliżenia między Watykanem i rządem Chińskiej Republiki Ludowej.  

W Chinach katolicy dużo wycierpieli. W ostatnich latach relacje uległy poprawie, ale nadal jest wiele do zrobienia. Papież Franciszek opowiada się za większym zbliżeniem, ale rząd chiński sprzeciwia się temu. Niektóre diecezje w południowych Chinach nie mają biskupa i mają bardzo niewielu księży. I nadal obowiązują zakazy – mówi Felipe.

Katolicy w Chinach stanowią 0,46% populacji, protestanci 2,06%, muzułmanie 0,50% i buddyści 8,96%. Liczba ochrzczonych każdego roku wynosi od 40 000 do 50 000 wiernych; W 2019 r. święcenia kapłańskie przyjęło 48 diakonów. W sumie jest 78 czynnych biskupów, 4950 księży, 12 seminariów, 470 seminarzystów, 4360 sióstr zakonnych oraz około 6000 kościołów i kaplic.

Seminarista de China

Uformowany w wierze katolickiej

Xiaolong Felipe ma wielkie szczęście, że należy do archidiecezji z dużą liczbą katolików: jest ich ponad 50 tys. Ma jednak świadomość, że aby ewangelizować, trzeba najpierw zinternalizować zwyczaje kultury chińskiej, specyficzne tradycje każdej prowincji i przezwyciężyć specyfikę komunizmu. 

Zarówno on, jak i jego dwaj bracia byli wychowani w wierze katolickiej. Już w wieku sześciu lat dostrzegł w sobie powołanie:

Pamiętam, jak pewnego dnia poszedłem z mamą na mszę św. Miałem sześć lat. Poczułem duży spokój wewnętrzny i od tego dnia zapragnąłem zostać księdzem. To zawsze było marzeniem Boga i moim!

Rok później, zanim skończył osiem lat, rozpoczął posługę przy ołtarzu pomagając proboszczowi swojej parafii.

Jednak w okresie dojrzewania zaczął rozważać inny sposób życia, na przykład zostanie nauczycielem muzyki – jest ona jego pasją. Ale ta niepewność nie trwała długo. Kolejny fakt naznaczył go na zawsze w jego powołaniu:

Pomagałem jako ministrant w pierwszej mszy św. młodego księdza. Było to dla mnie niezwykłe przeżycie. Uświadomiłem sobie, że muszę iść za swoim marzeniem i w wieku 16 lat wstąpiłem do niższego seminarium duchownego.

Ewangelizacja w Chinach

Jego zdaniem kluczem do ewangelizacji w Chinach jest dobry przykład księży. „Pierwszą rzeczą jest modlitwa do Boga; następnie przykład kapłanów, którzy towarzyszą wiernym i ich wspierają. Również adoracja Najświętszego Sakramentu i różaniec to dwie praktyki niezbędne do nawrócenia mojego kraju”. 

Felipe bardzo podziwia męczenników, którzy zasiali ziarno ewangelizacji w Chinach. „Wiem, że bycie księdzem w Chinach jest bardzo trudne, ale się nie boję. Bóg obdarzy mnie łaską, a Duch Święty będzie prowadził wiernych w moim kraju” – mówi Wang, który wysłany przez swojego biskupa przygotowuje się do bycia księdzem na Wydziale Studiów Kościelnych Uniwersytetu Nawarry.

Doświadczenia w Hiszpanii

Przyznaje, że pierwszy rok w Hiszpanii był trudny, gdyż nie znał języka. Ale dzięki wykładowcom, a także kolegom i nauczycielom język nie jest już dla niego przeszkodą. 

„Formacja w Międzynarodowym Seminarium w Bidasoa jest bardzo dobra, a liturgia robi wrażenie. Teraz jestem organistą seminaryjnym i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy”. Seminarzysta lubi także wyjazdy po Hiszpanii: Torreciudad, Almería, Saragossa, la Javierada... „Módlcie się za mnie, tak jak ja za wszystkich dobrodziejów Fundacji CARF (fundacja zajmuje się wsparciem seminarzystów z całego świata – przyp. red.), aby Pan Bóg, nadal wzbudzał więcej powołań kapłańskich, zwłaszcza w Chinach.

Artykuł ukazał się w hiszpańskiej edycji Aletei. Tłumaczenie: Aleteia.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.

Top 10
See More